Słodziki
Co jest koszmarem łasucha, jeśli chodzi o zmiany stylu życia? To, że jeśli jedzą bez cukru, nie mogą jeść słodyczy. Dlatego nasze bezkaloryczne (!) słodziki uratują każdego łasucha.
Powszechnie uważa się, że sztuczne słodziki są niezdrowe, ponieważ są wytwarzane w laboratorium. Jednak nie wszystko, co występuje w naturze, jest zdrowe — pomyśl o muchomorze czerwonym albo cyjanku zawartym w pestkach brzoskwini. Podobnie nie wszystkie syntetyczne składniki odżywcze muszą być niezdrowe.
Badania nad wpływem sztucznych słodzików na zdrowie są mieszane, ale nie są one wcale tak niebezpieczne, jak sądzi wielu ludzi.
Jednak większość oferowanych przez nas słodzików jest naturalna, między innymi:
- Ksylitol: to alkohol cukrowy, ma kalorie, ale znacznie mniej niż cukier (około jednej trzeciej) i wchłania się znacznie wolniej, więc mniej podnosi poziom cukru we krwi.
- Stewia i owoc mnicha: słodziki bezkaloryczne, są niestrawne dla organizmu, więc opuszczają go zaraz po spożyciu.
Oba słodziki są znacznie słodsze od cukru, więc potrzeba ich znacznie mniej. Słodziki bezkaloryczne (niestrawne słodziki) przez wielu uważane są za rakotwórcze, ponieważ uważa się, że kumulują się w organizmie i w dłuższej perspektywie wywołują powstawanie nowotworów ze względu na ich niestrawność. To dalekie od prawdy — zgodnie z tą logiką niestrawne błonnik również byłby rakotwórczy, a nie jest; wręcz przeciwnie, jego spożycie jest niezbędne dla naszego organizmu. Niestrawność oznacza, że opuszczają one nasze ciało jedynie w niezmienionej (lub nieco zmienionej) formie, ponieważ przewód pokarmowy ma wejście i wyjście.